Prodiż z Porcelany

Do Fabryki Porcelany miałem szczęście dotrzeć, zanim zaszły tu tak świetne zmiany. Widziałem stare i zaniedbane fabryczne budynki. Strawione przez reformy lat 90.
Dziś, to miejsce znów tętni pracą. Czasy się zmieniają. Ludzie siedzą teraz w łorku. Panie lepiące filiżanki, zostały zastąpione przez panie lepiące kolejny biurowy esajment. A gdy przychodzi czas na reset, część trafia do Prodiża.

Bistro stworzone z myślą o lokalną branżunię. Otwarte tylko od poniedziałku do piątku, do godziny 17. Za sprawą promocji na fejsie, pewnego poniedziałkowego popołudnia postanowiłem otworzyć pokrywę Prodiża. Hipsterska nazwa nawiązuje do bardzo popularnego w latach 80/90 urządzenia do pieczenia ciasta i mięsa. Do czasów, gdy elektryczny piekarnik był marzeniem naszych mam. Do naturalnych domowych zapachów i smaków. Sentyment przyciąga.

Jak wygląda Prodiż w Porcelanie? Ascetyczny wystrój: beton, cegła, drewniane stoliki – idealnie pasują do postindustrialnej całości. W środku atmosfera jak w biurach obok. Szybkie tempo wydawanych dań i rotujących się gości. Spodziewałem się spotkać jakieś znane gęby ze Śląska. Trafiłem na Durczoka z młodą laską. Znany prezenter w formie.

Menu w formie wydrukowanej przed chwilą karty A4. Prosty spis: śniadania, przystawki, desery, lunche, napoje ciepłe i zimne. Dobre ceny. Zupa za 9 zł, filet z kurczaka, puree z marchwi i zielonym groszkiem – 20 zł. Zamawiam z chęcią.

Kucharze w knajpach dzielą się na tych, którzy doprawiają potrawy i na tych którzy tego nie robią. W Prodiżu sam musisz postawić kropkę nad i. Krem żytni z oliwą truflową i jajkiem w koszulce nie powalił. Smak raczej poprawny, wzmocniony przyprawami trochę zyskuje. Dużo lepiej wypadł filet z kurczaka. Podany w towarzystwie puree z marchwi, momentalnie znika z talerza. Być może również dlatego, że porcje są tylko trochę większe niż skromne. Najlepiej wypadły jednak dania na słodko. Racuchy z truskawkami, babka górnicza i ptyś, to niebo w gębie. Na minus w tym wypadku cena. Kawałek babki za dyszkę, to trochę dużo.

Prodiż zbiera pozytywne noty. Idealnie wpasował się w miejsce i prędko klientów nie straci. Ci, którzy akurat nie pracują w Porcelanie, również powinni tutaj zajrzeć. Zwłaszcza, że bistro dopiero się rozwija i patrząc na zaangażowanie załogi, można być spokojnym o korektę niedoróbek (szybko gasnące światło w toalecie).

SMAK DAŃ ****  |  OBSŁUGA *****  |  KLIMAT **** 

BISTRO PRODIŻ – Fabryka Porcelany, Katowice ul.Porcelanowa 23

20161205_14284120161205_14414420161205_14541620161205_145420

Brak Komentarzy

Odpowiedz