Nie kopię

Zabieram się za pisanie, póki ktoś nie uzna moich słów za kopię. Język to skończona kombinacja liter. Skoro wszystko zostało już napisane, to jestem przestępcą. Wyrok w zawieszeniu. Ad ACTA.

Alegoria musi być prosta. To znaczy, że każdy powinien zrozumieć ten obrazek: Premier grał w piłkę. Ja też kiedyś grałem. W zeszłym roku odpadliśmy dopiero w finale. Potem zostałem kapitanem. Dziś już nie kopię. Po kilku wygranych meczach w nowym sezonie – schodzę z tego boiska. Bez pretensji i bez żalu z obu stron. Mówiłem, że proste!

Rozgrywki toczą się nadal. Niby piąta liga – a jakie emocje. Liderzy, bez meczowej strategii,  są skazani na porażkę. Jeszcze mają trochę kasy, więc kupują wyniki. Dziwie się, jak niewiele dziś bierze się za samobója.

Co robić? Posiedzę trochę na trybunie. Owinę bandażem drobne rany i zacznę rozglądać się za jakimś zajęciem. Może tenis?

2010

Brak Komentarzy

Odpowiedz